Przemyśl - nasze miasto całą dobę
swiatpogody.pl

Polsko-ukraińskie eksperymenty teatralne

data dodania: 2008-06-21
aktualizacja: 2008-06-21 23:01:02
W piątkowy wieczór (20 czerwca) przemyski rynek stał się sceną przedstawień teatralnych grupy z Przemyśla i z Drohobycza, poruszających głębokie i istotne dla człowieka tematy.

Około godziny 20 dekoracje i scenografia były już przygotowane, a aktorzy czekali zwarci i gotowi. Jako pierwsza miała zaprezentować swoją inscenizacje grupa „Zawierzenie” działająca przy przemyskiej spółdzielni mieszkaniowej. Ów eksperyment mógł dojść do skutki dzięki stypendium prezydenta miasta Przemyśla.

„Kto następny?”- przewodnie pytanie występu nakłaniało do refleksji, gdyż poruszało problemy egzystencjalne i moralne, ukazywano wartości, dla których warto żyć i los ludzi, którzy stracili w nie wiarę.

Na głównym planie, przed fontanną niedźwiadka, stała drabina, na której siedziały dwie kobiety, zastanawiające się nad poszczególnymi wartościami. Ich wypowiedzi były motorem napędowym do rozważań innych aktorów, które kończyły się przyczepieniem do drabiny kolejnych haseł: SZACUNEK, MIŁOŚĆ, EMPATIA, WARTOŚCI, CZŁOWIEK, TRZEŹWOŚĆ, PASJE, KREATYWNOŚĆ.

Grupa skupiła się przede wszystkim nad stosunkiem człowieka do człowieka. Podkreśliła lęk. Który rządzi człowiekiem. Lęk przed miłością, przyjaźnią, odpowiedzialnością. „Boimy się miłości bo jest wymagająca”. Najważniejszym znaczeniem miłości, jest: ”mieć największą rzecz na świecie, a tak naprawdę jej nie posiadać, a kto chce ją posiadać niech nie myśli o miłości”. Miłość owa, to relacja człowiek-człowiek. Nie tylko dotyczy to par, ale wszystkich ludzi, bo każdemu należy się szacunek.

A tak często niestety krzywdzimy siebie nawzajem, przede wszystkim słowem, które zostało określone mianem najpotężniejszej broni człowieka. Zapomina on o godności ludzkiej.

„Kto następny do samotności, pseudowartości, życia bez miłości, niszczenia człowieka, współczesnego minimalizmu i krytyki."

Krótką przerwę stanowił pokaz breakdance przed Urzędem Miasta.

Podsumowaniem zaś tego przedstawienia, było stwierdzenie, że„każdy żyje we własnym świecie, ale te światy łączą się”.

„Kto jest następny do życia pod wspólnym niebem?”

Po przerwie, przy pomniku Adama Mickiewicza, miał miejsce występ grupy ukraińskiej Alter z Drohobycza z przedstawieniem pt. „Schulzland”, który oznacza miasto, w którym żył Bruno Schulz. Wystawiali je w swoim rodzimym języku. Dotyczyło ono problemów metafizycznych, przemijalności ludzkiego życia. Przypomniało także to tym, że zapamiętani mogą być tylko Ci, którzy pozostawią po sobie swoje poglądy, twórczość czy inne dokonania.

 

    Joanna Horwat