Przemyśl - nasze miasto całą dobę

Śmierdzący temat

data dodania: 2009-03-23
aktualizacja: 2009-03-23 13:29:46
Niedzielny spacer po ulicach miasta nie był zbyt przyjemny. Mieszkańcy czuli się nieswojo. Sprawdzali swoje podeszwy, bo w powietrzu unosił się zapach ekskrementów. Skąd taki smrodek?

Do końca nie wiadomo. Wiemy za to, że zapach nie był groźny dla zdrowia. Zaalarmowana przez mieszkańców straż pożarna, temat potraktowała poważnie. Na ulicy Czarnieckiego i na osiedlu Rycerskim pojawiły się jednostki chemiczne, które zbadały powietrze pod kątem obecności chloru, amoniaku i innych substancji trujących. Sprawdzano też poziom stężenia tlenu i tlenku węgla. Badania nie wykazały jakichkolwiek zanieczyszczeń powietrza.

Ale nieprzyjemny zapach wszyscy, także strażacy, czuli... Skąd? - Tego nie wiemy - mówił nam st. kpt Daniel Dryniak, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Przemyślu. - Wiele lat temu mieliśmy jednak podobne zdarzenie. Wtedy okazało się, że smrodek roznosił samochód, przewożący nawaniacz do gazu ziemnego. Z nieszczelnego zbiornika wydobywał się tetrahydrotiofen.

Tetrahydrotiofen to substancja nieszkodliwa, mająca jednak bardzo intensywny i nieprzyjemny zapach. Dodaje się ją do gazu po to, by alarmowała o zagrożeniach spowodowanych... nieszczelnymi instalacjami gazowymi.