Wydra z bazaru
Wydra z bazaru
2010-07-23
aktualizacja: 2010-07-23 17:55:27
aktualizacja: 2010-07-23 17:55:27
Ta oczywista prawda, mimo szeroko zakrojonych akcji informacyjnych, nie wszystkich jednak przekonuje. Dopiero osobiste doświadczenie, kładące się cieniem na urlopowej beztrosce, staje się kamieniem milowym w pojmowaniu ogólnoświatowych zasad ochrony gatunków zagrożonych wyginięciem.
Przykry obowiązek uświadamiania podróżnym twardych zasad, jakimi rządzą się przewozy okazów chronionych konwencją CITES, spoczywa między innymi na funkcjonariuszach celnych. Bezbłędnie wywiązali się z tego koledzy z Oddziału Celnego w Korczowej, którzy ujawnili (19 lipca br.) wypchane okazy: wydry europejskiej i puszczyka.
Polak powracający z wakacji na Ukrainie postanowił, że przejście graniczne przekroczy tzw. „zielonym korytarzem”, gdzie obowiązują uproszczone zasady kontroli. Nie wiadomo zatem, czy w tym konkretnym przypadku o przewozie okazów chronionych zadecydowała niewiedza, czy zimne wyrachowanie. Motywy i okoliczności sprawy ustali jarosławski sąd, który ustali również wysokość kary. Jej górnagranica wynosi pięć lat pozbawienia wolności.
Przed zakupem pamiątek z wakacyjnych wojaży radzimy się zatem zastanowić, czy warto odpowiadać karnie za jakąś wydrę?
Monika Jasina – UC Przemyśl

- Komentuj ten artykuł na naszym forum. [komentarzy 0]





