“Wyprawa w przyszłość” to nie tylko niezwykła wyprawa kajakiem przez polskie rzeki do Morza Bałtyckiego. Głównym założeniem wyprawy jest uświadomienie ludziom, z jakimi problemami na co dzień muszą radzić sobie osoby niepełnosprawne. Pierwszorzędną kwestią na jaką podróżnicy chcą zwrócić uwagę to trudności ze znalezieniem pracy przez osoby niepełnosprawne.
Trasę 1400 km pokonują Włodzimierz Zimnowłodzki i jego syn Mariusz, który niedowidzi i nie słyszy. Mimo tego jest bardzo samodzielną osobą i na tyle sprawną, aby pokonać tak wymagającą trasę. Jednak jak przyznaje pan Włodzimierz, Mariusz od 14 lat miał problem ze znalezieniem pracy. Ludzie oceniając go przez pryzmat jego niepełnosprawności nie dawali sobie szansy, aby dostrzec jego prawdziwy potencjał.
Nadzwyczajna wyprawa ma równie wyjątkowy przekaz - ludzie niepełnosprawni mogą żyć na równi z osobami sprawnymi, a nawet robić bardziej niezwykłe rzeczy od nich. Kiedy ich pomysł nabrał rozgłosu Mariusz otrzymał ofertę pracy nastanowisku montera urządzeń elektronicznych. Ojciec z synem chcą, aby ich podróż pomogła innym, którzy napotykają ten sam problem co Mariusz. We wtorek rozpoczęli swoją wyprawę wypływając z Reczpola koło Przemyśla. Do celu dotrą za około 30 dni.
Źródło: przemysl.naszemiasto.pl Data: 02.09.2020