Przemyśl - nasze miasto całą dobę

Gra lepsza niż wynik

data dodania: 2008-04-03
aktualizacja: 2008-04-03 10:23:12
Drużynę Polonii w dzisiejszym meczu z Karpatami poprowadził Paweł Załoga, ponieważ tuż przed wyjazdem do Krosna rezygnację złożył trener Paweł Strzelecki. W zespole naszym wystąpił też nowy-stary napastnik, popularny "Oli", który do końca rundy wiosennej został wypożyczony ze Stali Rzeszów. Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczczono pamięć papieża Jana Pawła II w trzecią rocznicę śmierci.


Krośnianka-Karpaty Krosno - Polonia Przemyśl     2 : 1 (2:1)

Bramki: 0:1 Chlastawa 15, 1:1 Bogacz 33, 2:1 Czaja 40.

Karpaty: Wilczyński (ż) - Śliwiński (30' Daniel Ruszała), Bożek, Zych, Gąsiorek - Przybyła, Jurczak, Czaja -ż (95' Tomasz Gonet), Fydrych (60' Ziobro) - Buczek, B. Bogacz (89' Paweł Ruszała (ż-ż-cz).

Polonia: Cisek - Gwóźdź, Załoga, Rogowski, Strzałkowski - Kubas, Szczygieł, Kot (ż), Hajduk ( 46' Marszałek) - Chlastawa, Quaye.

Sędziował: Krzysztof Bomba - Mielec.

 

Po chwili obie jedenastki rozpoczęły jakże ważne dla siebie spotkanie. Karpaty po niepowodzeniach w trzech pierwszych meczach rundy wiosennej pałały chęcią rewanżu, podobnie nasza drużyna chciała zrehabilitować się po ostatnich wpadkach. Zapowiadało się więc niezłe widowisko. I tak rzeczywiście było. Grano twardo, po męsku ale fair. Początkowe minuty meczu należały wyraźnie do polonistów. Byli szybsi odrywali, częściej strzelali, słowem, posiadali inicjatywę. W efekcie przewagi zdobyli prowadzenie (Chlastawa po akcji z Lee), mogli zdobyć tez drugiego gola, kiedy to Quaye minął już Wilczyńskiego, ale w ostatniej chwili obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo. Sytuacja na boisku zmieniła się diametralnie, gdy pojawił się na nim D. Ruszała. Gospodarze częściej przechwytywali piłkę w środku pola i kontrowali. Po dwóch takich akcjach zdobyli gole a przy trzeciej minimalnie spudłował Buczek (jego strzał minimalnie minął słupek).

W drugiej części meczu grę prowadziła Polonia. Gospodarze cofnęli się do defensywy, broniąc korzystnego rezultatu i czekając na dogodną sytuację do skontrowania. W 60 min na boisku w Krośnie pojawiła się również ok 100 osobowa grupa fanów " Barcelonki", głośnym dopingiem zagrzewając naszych piłkarzy do walki.

Dogodne pozycje do zmiany niekorzystnego nas wyniku mieli: Grzegorz Kubas (50'), który przenosi nad poprzeczką piłkę niedokładnie odbitą przez bramkarza gospodarzy, Paweł Chlastawa,który nie zdołał zkilku metrów dobić piłki odbitej przez Wiczyńskiego po wolnym Pawła Załogi (55') czy Paweł Załoga (58'), który z wolnego strzelił nad poprzeczką . Poloniści najładniejszą akcję przeprowadzili w 63 min, wtedy to trójkową akcję Kubas, Marszałek, Kot, ten ostatni wykończył strzałem obronionym jednak przez Wilczyńskiego. Gospodarze tak na dobrą sprawę w drugiej połowie ani razu poważniej nie zagrozili bramce strzeżonej przez Piotra Ciska.

W sumie Polonia rozegrała niezły mecz, najlepszy w tej rundzie. Żałować należy tylko, że bez zdobyczy punktowej. Szansy należy szukać już w najbliższą sobotę w meczu z Unią Nowa Sarzyna w Przemyślu.


(Eli)
www.mkspolonia.pl