Przemyśl - nasze miasto całą dobę

Avia pokonana

data dodania: 2010-10-18
aktualizacja: 2010-10-18 11:01:06
W XII kolejce III ligi piłkarze Polonii Przemyśl wygrali na wyjeździe z Avią Świdnik 1:0. Zwycięską bramkę strzelił w 55 minucie meczu z zrzutu wolnego Paweł Załoga.


Avia: Majewski - Stępniewski, Grzegorczyk, Paluszek, Kubiak - Muszyński, Pranagal, Jeleniewski, Król - Mazurek, Danielak

Polonia: Kuźma - Harłacz, Załoga, Jaroch, Gwóźdź - Tyrawski, Kazek, Gosa (2xż =cz), Gawłowski (ż) - Wanat, Quaye

Bramka: 0:1 Załoga 55' (wolny)


Dzisiejszy mecz w Świdniku Polonia wygrała jak najbardziej zasłużenie. Gospodarze po czterech zwycięstwach z rzędu, liczyli na łatwe punkty z beniaminkiem. Tak można było przeczytać na stronie internetowej Avii przed meczem. Poloniści postawili gospodarzom trudne warunki, grając niemalże perfekcyjnie w obronie. Tak naprawdę piłkarze Avii tylko raz, na początku spotkania zagrozili bramce Kuźmy, kiedy to po rogu i strzale Pranagala, nasz bramkarz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Później, już do końca meczu takiego zagrożenie w pobliżu naszej bramki nie było. Natomiast kilkakrotnie gorąco było pod bramką Majewskiego. Bramkarz gospodarzy w dobrym stylu obronił strzały Pawła Załogi z wolnego i Lee Quaye.Popularny Oli miał jeszcze dwukrotnie szanse zdobycia gola w pierwszej części ale zabrakło precyzji w jego strzałach.

W drugiej połowie Polonia nie zmieniła taktyki i w dalszym ciągu grała pewnie w obronie, wyprowadzając groźne kontry. W 55 min rzut wolny z ok 30m wykonywał Paweł Załoga. Jego mocne i precyzyjne uderzenie wylądowało w górnej części bramki, obok bezradnego bramkarza. Za chwilę nasz zespół przeprowadził bardzo ładną akcję . Marek Gwóźdż długie zagranie w pole karne zamienił na idealne dośrodkowanie po ziemi do Waldka Jarocha. Ten stojąc tyłem do bramki odegrał piłkę do Łukasza Tyrawskiego, który z kolei z 6m strzelił wprost w bramkarza. Za chwilę znowu ładnym strzałem z przewrotki popisał się Jaroch ale tym razem bez zarzutu spisał się bramkarz gospodarzy. W 67 min czerwoną kartkę po drugiej żółtej otrzymał rozgrywający dobre zawody, Arek Gosa. W tym momencie trener Stefanowski zmuszony został do przeszeregowania szyków. Do drugiej linii cofnięty został Lee Quaye, w ataku pozostał tylko Mateusz Wanat, jednak dzielniewspierali go pomocnicy. Avia rzuciła wszystko na jedną kartę. Atakowała ale nie potrafiła wypracować dogodnej pozycji strzeleckiej lub strzały jej zawodników były bardzo niecelne. Polonia dowiozła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo do końca i zdobyła cenne trzy punkty. Chwała naszym zawodnikom za waleczność, ambicję i wolę walki.


www.mkspolonia.pl