Chrobry II Głogów - Słoneczny Stok Białystok 49:24
Czuwaj/POSiR - Powen Zabrze 29:21 (16:12)
Czuwaj/POSiR: Stanowski, Mandzyn - Picur 12 (karne 6/7), Włodek 1, Kroczek 2, Władyczak 5, Smyk 6, Pinda 1, Hataś 2, Olchowy, Stępek, Korczowski, Pielech.
Podobnie jak w poprzednich dwóch meczach Czuwaj szybko uzyskał przewagę (3 min. 3:0, 5 min. 4:1), ale już w 7 minucie zabrzanie zbliżyli się na jedno trafienie (4:3). Jednak był to jedyny moment w całym spotkaniu, gdy zwycięstwo przemyślan było zagrożone. Wtedy to sprawy w swoje ręce wziął Michał Władyczak i po czterech jego bramkach gospodarze wysforowali się na 4-bramkowe prowadzenie (13 min. - 9:5). Druga część pierwszej połowy to już popis Kamila Picura - z siedmiu kolejnych bramek Czuwaju, sześć było jego dziełem. Dwie minuty przed przerwą przemyski zespół prowadził już 16:10, jednak rywale zdołali zmniejszyć rezultat na 16:12.
W drugiej połowie Czuwaj kontynuował swój zwycięski marsz ku półfinałowi Mistrzostw Polski. Kamil Picur nadal "dziurawił" bramkę Powen`u, mając wsparcie ze strony Sebastiana Smyka (obaj po 5 bramek w II połowie). Najwyższe prowadzenie gospodarze osiągnęli w 57 (28:19) i w 58 min. (29:20). Ostatecznie nasz zespół wygrał różnicą ośmiu bramek i z drugiego miejsca awansował do półfinałów Mistrzostw Polski, które odbędą się w dniach 11 - 13 kwietnia.
Po turnieju powiedzieli:
Mateusz Kroczek: "Pierwszy raz udało nam się awansować do półfinałów Mistrzostw Polski. Jest to wielki sukces całej drużyny, trenerów i wszystkich ludzi którzy są z nami związani. Wielkie brawa należą się także kibicom, bo gra dla takiej publiczności to sama przyjemność. Chcemy walczyć dalej, chcemy żeby gra sprawiała nam satysfakcję, a także żeby byłaświetną zabawą. Piłka ręczna to wspaniała, widowiskowa i emocjonująca gra!"
Michał Władyczak: "Uważam, że należeliśmy do faworytów tego turnieju, choć nasze gabaryty nie były tak widoczne jak u przeciwników, to zgranie naszej drużyny dawało nam lekką przewagę nad przeciwnikami. Sądzę, że powinniśmy wygrać pierwszy mecz z Chrobrym Głogów, ale to już historia. Cały zespół zagrał na 100% swoich możliwości. Mieliśmy naprawdę wiele sytuacji do rzutów, które czasem nie wykorzystywaliśmy.
Osobiście gram po kontuzji, właściwie to jeszcze ją leczę i nie mogę zagrać tego co chce, ale daję z siebie wszystko, oddaję serce na boisku dla całej drużyny. Najlepiej grało mi się w dzisiejszym, ostatnim, meczu, choć nie było jeszcze to na co mnie stać. Kilka moich błędów w ataku przyczyniło się do tego, że straciliśmy bramki.
Dziękuję naszym trenerom Bogusławowi Kubickiemu, Piotrowi Kroczkowi i zawsze pomagającemu nam Przemysławowi Korobczakowi, za to że wkładają w to tyle zdrowia. Chciałbymrównież w imieniu całej drużyny podziękować kibicom, którzy miło nas zaskoczyli. Za czternaście dni półfinały Mistrzostw Polski i oczywiście jedziemy walczyć do końca, a gdy szczęście dopisze - zdziałamy wiele. Pozdrawiam."
Nagrody indywidualne: