Pogoń Ruda Śląska - Polonia POSiR REM II Przemyśl 83:64 (21:17, 25:15, 18:18, 19:14)
Pogoń: Kolenda 12 (2x3), Kuczera 3 (1x3), Celiński 17 (2x3), Skóra 22 (1x3), Nowak 11 oraz Kubista 2, Żymła 12 (2x3), Goczok 2, Tomecki 2.
Polonia: Kindlik 13 (2x3), Bal 15, Turczyński 2, Rabka 8 (1x3), Puchalski 14 oraz J. Musijowski 7 (1x3), M. Musijowski 2, Zamirski 3 (1x3), Sówka 0.
Polonia pojechała na Śląsk bez trenera Mariusza Zamirskiego, który wskutek kolejek na przejściach granicznych nie zdążył wrócić ze służbowego wyjazdu. W roli jego następcy wystąpił w Rudzie Śląskiej Daniel Puchalski.
Polonistom zależało na zrewanżowaniu się Pogoni za porażkę w przemyskiej hali. W kontekście ostatnich występów "Niedźwiadków" rzecz wydawała się do wykonania. - Niestety, pojechaliśmy osieroceni brakiem trenera i zagraliśmy trochę jak sieroty - utyskiwał Puchalski. - Z drugiej strony mieliśmy problem nie tylko z agresywną grą rywali, ale teżróżnymi kryteriami, jakie w stosunku do drużyn stosowali sędziowie. Kiedy chcieliśmy przyjąć twarde warunki przeciwnika, gwizdano nam wiele fauli.
Taka sytuacja sprawiła, że Puchalski 5. faul popełnił w 31. min., a Bal z tego powodu zakończył mecz 3 minuty przed syreną.
tor
Relacja pochodzi z Gazety Codziennej "Nowiny"