Igloopol Dębica - Polonia Przemyśl - 0 : 0
Igloopol: Flasza - Macnar, Długosz, Socha (ż), Machnik - Łapa, Micek (89' Sujdak), Kucharski (55' Dzięgiel), Stefanik - Pisarek, Janasiewicz.
Polonia: Szramowiat - Czuryk, Jabłoński, Rogowski, Strzałkowski - Chlastawa, Gwóźdź, Kot, Kubas (40' Wojtowicz) - Hajduk, Quaye.
Zarówno jedna jak i druga drużyna przystąpiły do meczu z zamiarem odniesienia zwycięstwa. Więcej atutów posiadali jednak poloniści i to oni powinni odnieść zwycięstwo. Pierwsi zagrożenie podbramkowe stworzyli gospodarze. Po rzucie rożnym, nieczysto głową uderzał Socha i skończyło się na strachu. Pięć minut później Marek Gwóźdź wymanewrował obrońców ale jego strzał zdołał na róg sparować Flasza. Najlepszą okazję zmarnował Grzegorz Hajduk. Przegrał on jednak pojedynek z bramkarzem. W 28 min kapitalnym uderzeniem zza linii pola karnego popisał się Pisarek, ale jeszcze piękniejsza interwencjaMacieja Szramowiata zażegnała utracie bramki. Minutę później ładną akcję prawa stroną przeprowadził Paweł Chlastawa i kiedy miał do wyboru strzał na bramkę lub dośrodkowanie, wybrał ten drugi wariant lecz mało precyzyjne dogranie zdołali przeciąć obrońcy gospodarzy. W 33 minucie z dośrodkowaniem z głębi pola Roberta Czuryka minął się Flasza, ale na jego szczęście piłka poszybowała obok słupka i wyszła na róg. Po tej sytuacji już do końca pierwszej połowy nic ciekawego nie działo się na płycie boiska i kibice spokojnie mogli sobie porozmawiać.
Pierwsze minuty drugiej części zwiastowały duże emocje. Wymiana ciosów trwała tylko 15 minut. W tym czasie groźnie pod bramkami było po akcjach Kucharskiego (47'), Janasiewicza (52', 53'), natomiast po drugiej stronie po akcji Lee Quaye i strzale Marka Gwoździa (49') i Pawła Chlastawy, który przelobował bramkarza i ...bramkę. Im bliżej końca meczu, tym bardziej gospodarze cofają się pod własne pole karne i zagęszczają środek pola. Ustawienie gospodarzy sprawia to, że polonistom coraz trudniejprzedostać się pod bramkę przeciwnika. Piłkarze Igloopola koncentrują się zarazem na kontrach, które w kilku przypadkach zapowiadały sie bardzo groźnie. Pewnymi interwencjami popisywali się jednak nasi obrońcy i bramkarz. Szansa wywiezienia z Dębicy trzech punktów wytworzyła się jeszcze w 83 minucie. Strzał Artura Strzałkowskiego z rzutu wolnego z ok 30m w kapitalnym stylu obronił Grzegorz Flasza, który był mocnym punktem swojego zespołu. Zdobyty punkt w Dębicy i remis Kolbuszowianki sprawiły, że tabela na miejscach 8-10 nie drgnęła.
Za tydzień 7 czerwca ostatni mecz sezonu. W Przemyślu Polonia podejmować będzie mistrza tegorocznych rozgrywek Izolator Boguchwała.
(Eli)
www.mkspolonia.pl