Przemyśl - nasze miasto całą dobę

Skromnie, ale zwycięsko

data dodania: 2008-05-22
aktualizacja: 2008-05-23 16:16:20
Piłkarze Czuwaju pokonali po dość ciężkim meczu zespół Pogórza Rokietnica 1:0. Rozstrzygająca okazała się bramka samobójcza, w której duży udział miał Mateusz Kocur.


Czuwaj Przemyśl - Pogórze Rokietnica 1:0 (1:0)

Bramka:
Barnak (sam.) 31'

Czuwaj:
Sochacki - Harłacz, Klepacki, Galanty, Folwarski - Kitor (85' Kilian), Błaszczyk, Zielenkiewicz, Kijanka (75' Tokarz) - Kocur, Rybkiewicz.

Decydująca okazała się 28 min, kiedy to Mateusz Kocur minął obrońców jak tyczki wbiegł w pole karne i dograł piłkę do środka gdzie nie było naszego zawodnika, jednak mimo tego futbolówka odbiła się od zawodnika gości i wpadła do bramki.

Ogólnie spotkanie to nie było łatwe i z przebiegu meczu można śmiało stwierdzić iż goście zasłużyli przynajmniej na 1 punkt. Zaczął Kocur w 7 min, ale strzelił nad bramką. W 18 min po błędzie Folwarskiego dobrą okazję mieli goście, ale również niecelnie strzelali. Zaraz po stracie bramki, goście nie zamierzali się poddawać i już w 29 min. Sochacki musiał interweniować przy strzale z rzutu wolnego, podobnie było dwie minuty później. Czuwaj odpowiedział strzałem aktywnego w tym meczu MateuszaKocura.

Kolejne 45 minut to nudne spotkanie, "harcerzyki" chcieli zachować prowadzenie i wygrać jak najmniejszym nakładem sił, a goście bili głową w mur. W 51 min główkował zawodnik gości lecz nad bramką. Bliski zdobycia bramki był Rybkiewicz, który z 5 metrów wycelował prosto w bramkarza, ten dopiero po kilku minutach doszedł do siebie i kibice nagrodzili go brawami. Jak się później okazało "Rybka" był i tak na spalonym. W 90 min goście wykonywali rzut wolny na 30 metrze, ale piłka trafiła prosto w mur. Tym samym Czuwaj po dość słabym meczu zainkasował 3 punkty.


www.czuwaj-przemysl.pl